RSS
sobota, 31 stycznia 2009
szarpie

... twarz i plecy, nie daje za wygraną w walce ze snem.

ciężki przeciwnik, wymagający i długodystansowy.

potrafi pojawić się w każdej chwili, o każdej porze dnia i nocy...

 

"dlaczego siedzisz tu sam w ciemności?"

//lubię ciemność. sprawia, że niewidoczne staje się widoczne...//

 

tyle razy okłamany...

skąd nadal ma brać nadzieję i prawdę?

tak mało odpowiedzi, tak wiele pytań.

opętany kolorem niebieskim uciekam w czerń.

23:12, adam3214
Link Dodaj komentarz »
nie da się spać

... łykając własną skrzepłą juchę wymieszaną ze śliną.

usta pełne czerwieni o duszącym smaku żelaza.

ból da się oszukać tylko na chwilę ale on jak rozjuszony bumerang zawsze powraca i uderza w najmniej spodziewanym momencie.

wydaje mi się, że chciałbym poznać Twoje sny ale tak naprawdę nie wiem nawet jak z Twojej perspektywy wygląda księżyc.

i co z tego, że usiądę na tym samym kamieniu co Ty?

przecież już będzie inna pora dnia, inna pora nocy...

19:44, adam3214
Link Dodaj komentarz »
wyszarpany

w jednym ciele scaleni,

z jednego ciała teraz wyszarpany,

w dwóch częściach,

osobno...

bez bólu, bez prawdy...

jeszcze teraz kwiatów zapach czuję,

ale wiem, że niedługo piaskiem zasypane oczy zajdą mgłą.

gdzie wiatr jest co czasu fale rozwiewa?

za kilka lat chcesz się obudzić?

a kto za Ciebie przeżyje życie?

15:27, adam3214
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 stycznia 2009
jest taki kwiat

.., który skąpany w ogniu rozkwita jeszcze bardziej.

jest taki żar, który nie stygnie w największe mrozy,

jest takie źródło z którego można czerpać bez przerwy i nigdy nie wyschnie...

 

jest jeden świat a tak naprawde nie jeden...

22:28, adam3214
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 stycznia 2009
abyś

więcej iskierek w Twoich oczach chciałbym widzieć.

chciałbym abyś częściej się uśmiechała.

tak po prostu...

chociaż świat nie oferuje zbyt wiele,

chociaż czasem nie ma powodu,

chociaż...

22:16, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009
łzy anioła

bolą mnie Twoje łzy,

boli mnie Twój smutek,

kiedy przytulam Twoją głowę czuję jak igły bólu na nowo wbijają się we mnie.

pomimo tego, że to nie mój żal,

pomimo tego, że to nie mój ból.

dlaczego pozwoliłaś znowu zabrać sobie uśmiech?

to nie ważne, że mam mokrą koszulę.

płacz...

chcę wiedzieć pomimo bólu...

22:54, adam3214
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 stycznia 2009
przestał istnieć

"wszystko tak nagle stało się jasne..."

"za taki ból..."

"nie wiedzą gdzie jest dno..."

"przestał istnieć dla..."

"na nie znam ze sto..."

czarne chmury niosą deszcz w lecie a w zimie śnieg.

czarne chmury nigdy nie przyniosą nam słońca.

21:35, adam3214
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
złamie Cię...

miasto złamie Cię jak zapałkę.

okradnie z marzeń.

nakarmi kłamstwem i ułudą.

zamiast chleba da Ci kamień.

zamiast szklanki wody utoczy Ci Twojej krwi do brudnego kubka.

gryźć będziesz i pić.

pogrążać się w jego brudach...

21:52, adam3214
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 stycznia 2009
pragnienie niemożliwego

wzajemny szacunek.

wiara i zaufanie tak głębokie jak do samych siebie.

zamrożeni we wzajemności.

nie łakniemi niczego i nikogo oprócz siebie nawzajem.

samodopełniający się układ.

nierozrywalni.

równolegli.

splątani myślami.

dwucieleśni.

w oczach jak w lustrach odbicia drugiej osoby.

żyjący dla siebie nawzajem...

Ty moją muzą ja Twoim aniołem.

w dłoniach splecionych sensu z Tobą pragnę szukać.

ale Ciebie nie ma...

jeszcze nie ma... a może już nie ma...

nie wiem...

00:57, adam3214
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 stycznia 2009
przez palce

jak wariat uderzam w taflę wody ciesząc się połowicznym zniszczeniem.

synem orkanu opętany,

wiatrem fenowym co z gór zdziera zimową szatę...

czas chwycony w zegarze przecieka mi przez palce,

kalecząc sekundami skórę.

niemożliwe jest niewydarzone...

17:29, adam3214
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009
czarny kot

poznaję cię...

ten odcień zieleni oczu może być mylący,

wyglądasz trochę inaczej,

jesteś większy,

masz bardziej błyszczącą sierść.

przez ten czas widać, że miałeś się dobrze.

odpocząłeś.

urosłeś...

wiem po co tu jesteś...

wiem na co czekasz...

20:59, adam3214
Link Dodaj komentarz »
bezsenność we śnie

obudziłem się choć wiem, że nadal śpię.

w pustym pokoju bez ścian, bez klamek.

wstaję i widzę jak ciemność zabiera łóżko.

patrzę na dłonie. zaczynają znikać.

pochłaniane przez wszechogarniającą czerń.

czuję jak całe ciało zaczyna ginąć w ciemnościach.

zaczynam się dusić.

chcę z tąd wyjść ale nie mogę...

06:36, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 stycznia 2009
usta milczą

oczy tańczą swój własny taniec.

pragnienia nienasycone stoją na krawędzi rzeczywistości jak marzenia w oczekiwaniu na to, że się ziszczą.

niewidzialne głosy słyszę, niesłyszalne kolory widzę, więc nienasycone pragnę nasycić.

"więc (...) chciej (...) ja..."

kolce na języku ranią podniebienie...

21:33, adam3214
Link Komentarze (1) »
pozwól mi...

... otworzyć oczy.

pozwól mi zobaczyć.

pozwól mi widzieć.

czy za chmurami nadal jest słońce?

18:14, adam3214
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 stycznia 2009
im dłużej

... śpię tym bardziej niechętnie się obudzę...

dlaczego mnie budzisz?

dlaczego uśmiechasz się do mnie?

czy nie lepiej jest w snach...

22:19, adam3214
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 stycznia 2009
nie karmiony

nie karmiony zasypia,

znika gdzieś pod powierzchnią świadomości,

budzi się gdy krzyczysz...

by w myślach siać zamęt.

18:26, adam3214
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 stycznia 2009
niczym jeż

ostrych kolców jestem bratem,

chronią mnie przed całym światem,

ale kolce niczym piki,

oddzielają mnie, by z nikim

nie był bliżej niż na muśnięcie...

przekonany jestem święcie, 

że to kolców jest zasługa, 

że bez bólu żyć uda...

ale może nie mam racji?

może wiele zbyt negacji?

czy odpowiesz na pytanie?

może zmienię swoje zdanie?

może nie wiem. Ty to wiesz?

wciąż się jeżę niczym jeż...

 

 

jeż to zwierze najeżone

kolców ma całą koronę.

i te kolce niczym ciernie,

rozmieszczone równomiernie,

myślą wyrwać się nie dają,

bo się myśli tam plątają.

jedna zrani się sromotnie,

drugą jakiś kolec potnie,

trzecie schyla się straszliwie,

bo te kolce wszystkie krzywe.

każda wierci się, wibruje,

zamiast w niebo wwierca w skórę

jeż zjeżony się otrząsa,

myśl wciąż mu po głowie pląsa,

chce ją strząsnąć, zgonić, zdusić,

do odejścia w końcu zmusić.

a nikt nie wie czemu jeż,

to wciąż jest zjeżony zwierz...

19:30, adam3214
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 stycznia 2009
taki sam

"...jak cała reszta..." - mówisz.

tak...

pewnie jest tak jak mówisz...

a może jednak nie...

wiem, że teraz ciszą jestem,

wspomnieniem z przeszłości,

śmieciem wyrzuconym do kosza świadomości.

 

poczerwienione grudki lodu nawlekam na nić czasu.

każda sekunda zabiera mi jedną myśl.

czas nigdy nie oddaje.

czas tylko zabiera...

20:46, adam3214
Link Dodaj komentarz »
zimny oddech lasu

zlodowaciały śnieg skrzypi pod nogami,

drzewa wydają się zasypiać,

zachodzące słońce rzuca ich cienie na ścieżkę.

strumień zamarł w oczekiwaniu na wiosnę.

śnieg zapamiętał ślady, które giną gdzieś między krzewami.

wilki, oceniam patrząc na trop.

przy spotkaniu z nimi liczą się trzy rzeczy: ogień, refleks i szybkość.

nastawiam uszu. odpowiada mi cisza.

do celu pozostał jeszcze spory kawałek drogi...

18:17, adam3214
Link Dodaj komentarz »
przesiąknięty

... codziennościa sen burzy spokój.

budzi mnie północny wiatr.

w ustach posmak krwi a na dłoniach krople szkarłatu.

pod powiekami tańczą gwiazdy w rytmie ciszy.

plecy poszarpane przeszłością pali niewidoczny ogień.

anioł boi się mnie bo zbyt wiele dałem a nie chcę nic w zamian.

na wyciągnięcie dłoni wydaje się być swiat.

ale to chyba za daleko.

wiem dlaczego nie chcesz mnie widzieć.

bo zaufałem, bo uwierzyłem, bo...

nie będę już kłamał.

poprostu zniknę...

10:21, adam3214
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 stycznia 2009
biel

w kolorach bieli schował się świat.

jak gdyby chciał kontrastować z czernią nieba.

przypomina to chwile kiedy...

wspomnienia zamieniają teraźniejszość z niekończące się piekło...

12:44, adam3214
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2009
ciepły, letni

...deszcz szemrał dookoła nas w zaroślach,

nie potrzebny był nam parasol,

nie potrzebny był nam las...

całowałem kropelki wody na Twojej twarzy...

Twoje mokre włosy pachniały lawendą...

"...ile jest kropel deszczu?" - zapytałaś.

//liczę... liczę, że będzie ich jeszcze więcej... i na to, że będę mógł je odszukać wszędzie...//

"... w takim razie chciałabym abyś wiedział, że przemokła mi koszulka..." - odparłaś.

//tak? a w którym miejscu najbardziej?//

"musisz sam znaleźć odpowiedź na to pytanie..." - uśmiechnęłaś się tajemniczo.

 

 

 

czarne zwierciadło drży po raz kolejny.

otwieram oczy.

wiem, że to nieprawda.

dlaczego sam sobie to robię...?

pada śnieg.

jest zimno.

a powietrze śmierdzi ciężkim oddechem miasta...

19:38, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2009
więzienie swobodą

czasem jest tak, że wolność jest nam nie w smak.

że pragniemy być uwięzieni w cudzych ramionach,

z cudzych ust spijać słowa,

w cudzych oczach się przeglądać...

że wolność jest dla nas więzieniem,

a więzienie swobodą...

zaskakujące?

niespotykane?

a tak codzienne...

17:46, adam3214
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 stycznia 2009
w oplotach

... czerni jestem po  raz kolejny,

pod skórą pulsują żyły,

tłoczą jad,

przelewają rzekę ognia z głowy do serca...

 

cieszę się, że jest Ci lepiej niż mi.

przynajmniej tyle...

21:32, adam3214
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 stycznia 2009
niewidzialny

... kiedyś chciałem być i wydawało mi się, że będzie to ciekawe przeżycie...

a teraz już wiem jak to wygląda i wiem, że to całkiem inaczej niż w wyobraźni...

patrzysz na mnie ale mnie nie zauważasz...

pozostało po mnie już tylko puste miejsce...

pustka ma to do siebie, że zawsze można ją czymś zapełnić...

czymś innym...

tak jest lepiej...

kiedyś chciałaś mnie schować do szafy i wyjąć kiedy będę potrzebny...

zadziwiające, że nie trzeba szafy aby zrealizować Twoje zamierzenia...

20:35, adam3214
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Loading

UWAGA!
WSZYSTKIE SŁOWA, KTÓRE TUTAJ CZYTASZ SĄ JAK TRUCIZNA.
JAK TRUCIZNA, KTÓRĄ JESTEM DLA ŚWIATA.
WIĘC ZGŁĘBIAJĄC JE ROBISZ TO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO.
JEST TYLE MIEJSC W KTÓRYCH MOŻESZ ODSZUKAĆ COŚ DLA SIEBIE...




Twitter