RSS
środa, 29 grudnia 2010
nienadchodzące

dni w których pełnia księżyca płonie swoim blaskiem.

oczy Twoje zwierciadłem dla moich myśli.

pozostanę niemym świadkiem wojny zimna i żaru...

06:15, adam3214
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 grudnia 2010
ostrza zimna

pocięły już moje dłonie,

pocięły już moje marzenia...

06:15, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 grudnia 2010
tak wiele

mogło by się wydarzyć, tak wiele mógłbym Ci dać, tak wiele słów zamienić z Tobą i tak wiele cieni rozgonić mógłby jeden Twój uśmiech.

05:58, adam3214
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 grudnia 2010
niknąca nadzieja

powolutku, kroczek za kroczkiem, coraz wolniej ale jednak w dół wciąga mnie czerń, otula swoją mroczną otoczką, kradnie kolorom blask, rozbija kryształki snów.

bezsennością karmi głowę.

wykoleja myśli...

zabiera...

wszystko...

23:22, adam3214
Link Dodaj komentarz »
wstrząsy

zamieniasz drżenie rąk we wstrząsy ogarniające całe ciało.

prawda była tak długo ukryta przed moimi oczami.

otwiera się na nowo tyle bram a mi sił brak aby przejść przez jedną z nich.

znowu marzę o Twoich ustach i dotyku Twych dłoni.

zagubiony w tunelu ciemnym niczym węgiel szukam odpowiedzi na tak wiele pytań...

16:06, adam3214
Link Dodaj komentarz »
pomiędzy dwoma sztormami

maleńka łupina orzecha.

00:15, adam3214
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 grudnia 2010
zbyt wiele ukryć

można pod śniegiem.

ale cieni ukryć nie sposób.

22:36, adam3214
Link Dodaj komentarz »
noc jeszcze

jest taka młoda a już niesie wspomnienia.

śniegowy pył wydaje się tańczyć z gwiazdami.

18:53, adam3214
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 grudnia 2010
nie do zniesienia

ten zapach...

czuję jak wgryza się w skórę, jak kwas...

znowu coś zgubiłem w tej ciemności.

znowu zgubiłem kawałeczek Ciebie.

ciężko to znieść.

ból jest tak dotkliwy.

zamykam oczy i przypominam sobie Twoje usta, oczy, Twoją twarz...

Twój uśmiech.

tak!

tylko on może wnieść tak wiele światła w mój mrok.

Twój dotyk... ciepły, delikatny, niemal eteryczny a jak mocno został odciśnięty na mojej skórze...

słyszę w głowie szum muzyki utkanej z perełek Twojego głosu...

01:01, adam3214
Link Komentarze (1) »
czwartek, 09 grudnia 2010
zanurzenie

woda jest ciepła, płytka i brudnozielona...

smród, który z niej uderza w nozdrza wydaje się być przesiąknięty w dużych ilościach siarkowodorem.

powoli schodzę na dół, omszałe kamienie i mokra ziemia nie ułatwiają mi zadania.

och, jednak nie jest tak płytko jak się mogło wydawać, teraz smród jest silniejszy i uderza z całą mocą...

zatykam nos...

nagle... coś owija się wokół mojej prawej stopy.

podnoszę ją do góry świecąc latarką na dół.

światło ledwie dociera do dna chociaż stoję zanurzony tylko do pasa.

uff, to tylko na dnie jest tyle brudu, że noga mi się zapadła w tą dziwną maź...

zaczynam oddychać ustami, nie wytrzymam tak długo bez powietrza.

gdzieś na dnie powinno być to czego szukam.

przydałby się jakiś kij, cokolwiek...

nie zabrałem nic takiego ze sobą.

powierzchnia nie jest na tyle duża, chyba sobie poradzę.

powoli i metodycznie centymetr po centymetrze wodzę stopą po dnie.

czarnozielony muł podnosi się do góry i tworzy gęstą, podwodną mgłę pogarszając i tak sporo już ograniczoną widoczność.

 

po chwili natrafiam jednak na coś.

próbuję dosięgnąć ręką, za głęboko.

cóż... trzeba się zanurzyć...

23:44, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 grudnia 2010
jedne masz dłonie

co mogą niszczyć i tworzyć.

a czasem zdarza się tak, że niektórym nawet dłoni brak.

doceniasz szczęście, którego jesteś świadkiem?

doceniasz...?

23:06, adam3214
Link Dodaj komentarz »
mgła

zbiera swoje żniwo,

ostrymi pazurami mrozu wytycza swoje terytorium.

nie potrzebuje polować.

wystarczy, że jest...

zgubiłem się już we mgle,

jak obłąkany szukałem kierunku i celu.

bez Ciebie nie wróciłbym do domu.

wróciłem?

to chyba tylko sen stworzony przez koszmary ukryte we mgle...

wciąż tkwię tutaj.

nasłuchuję szumu wiatru, który przyniósł by mi Twój głos.

wokół tylko cisza... ciężka, gęsta.

przesiąknięta ciszą mgła...

19:43, adam3214
Link Dodaj komentarz »
niebiańska słodycz

wydaje się być bez smaku w obliczu utraty słodyczy Twoich ust.

17:05, adam3214
Link Dodaj komentarz »
rozgrzebane

przez kruki i sępy.

przeszłości bezładne kawałki.

nie dadzą się już poskładać jednolitą całość.

pozostało mi już tylko pragnienie ciepła Twoich dłoni.

jedynej rozkoszy, której nie potrafię nazwać...

09:59, adam3214
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 grudnia 2010
o trzy słowa

... za mało.

dlaczego dzień dla niepoznaki pozostaje nocą?

ogień w głowie...

witaj bezsenności.

stara towarzyszko.

21:39, adam3214
Link Dodaj komentarz »
jeszcze raz od nowa

... nie kończy się i nie zaczyna.

21:20, adam3214
Link Dodaj komentarz »
zieleń

znowu fala zieleni zalewa moje ciało.

zabiera wzrok i kradnie czas.

wyrywa myśli i rzuca je na granice szaleństwa.

sen jedynym błogosławieństwem.

z marzeń chciałbym zbudować tarczę, którą Cię przed sobą osłonię.

ale nie mogę już nawet jej zaprojektować.

dłonie straciły dawną siłę, w żyłach płynie tylko ogień, który skręca mięśnie w kłębki bólu.

bezsilność jest bardziej bolesna od największych cierpień.

chciałbym schować resztki snów w Twoich dłoniach.

ukryć je przed zielenią...

09:10, adam3214
Link Komentarze (1) »
sobota, 04 grudnia 2010
śpisz obok

mnie i oddychasz tak spokojnie a ja ogniem przepełniony nie mogę zamknąć oczu.

pragnę Cię tak mocno lecz boje się, że moje dłonie Cię skrzywdzą...

zwijam się więc w kłębek obok Ciebie.

słucham Twojego oddechu - najpiękniejszej muzyki.

21:38, adam3214
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 grudnia 2010
wybacz

znów pragnę mroku...

zimnego, nieprzeniknionego.

czarniejszego niż czerń.

22:25, adam3214
Link Dodaj komentarz »
płonąca głowa

głowa w ogniu.

nie wiem co gorsze ignorancja czy przekleństwo.

gubię nienazwane myśli.

przeciekają mi przez palce...

mieszają się z kroplami łez, potu i krwi.

tak dawno to było a tak realne jest wspomnienie.

smaga dalej niczym bicz.

pękają na nowo stare blizny odsłaniając rany tak głębokie, że czas nie jest w stanie ich zagoić.

moja zielona a...

dziś jej nie ma a wydaje się jakby całą swą siłę chciała pozostawić ciemności, która mnie ogarnia.

zawiodłem siebie, zawiodłem Ciebie.

po raz kolejny stąpamy po ostrych krawędziach słów...

których nie mamy okazji wypowiedzieć.

 

przeszłość rysuje na moich plecach rozety bólu.

każda z nich wydaje się żyć własnym życiem i pulsować.

bez końca, bez początku...

22:22, adam3214
Link Dodaj komentarz »
gdzie

po raz kolejny zgubiłem sens?

nie potrafię rozmawiać, myśleć, czuć...

iskry między nami zmieniły się w ogień, który niszczy wszystko.

już mi się nie śnisz.

snu łaknę, smaku ciszy co dotykiem swoim głaszcze moje skronie.

w zdawkowych słowach czasem kryje się tak wiele zdań.

zbyt wiele.

20:43, adam3214
Link Komentarze (1) »
środa, 01 grudnia 2010
po raz kolejny

wyciągasz po mnie swoje szpony.

szarpiesz linie światła wokół.

nie dziś, jeszcze nie dziś.

dziś zabrakło jeszcze dwóch grubości włosa...

20:47, adam3214
Link Dodaj komentarz »
drżą na nowo

dłonie chęcią tańca z Tobą.

na dotyk oczekuję lub na spojrzenie.

niczym głupiec na śnieżnej pustyni szukający promyczka słońca w ciemną noc.

znowu gubię oddech szukając czegoś czego nie mogę się spodziewać.

10:37, adam3214
Link Dodaj komentarz »
złodziej

kradnę czas, wybieram garściami Twoje minuty, każdą sekundę ważę i sprawdzam pod słońce czy błyszczy jak poprzednia, a Ty dla mnie gubisz całe godziny, dni, miesiące… chciałbym ten cały czas oddać Ci spowrotem, pozwolić Ci na noto cieszyć się poprzednimi chwilami, całe zło, które było zakopać gdzieś pod ziemię...

 

10:14, adam3214
Link Dodaj komentarz »
Loading

UWAGA!
WSZYSTKIE SŁOWA, KTÓRE TUTAJ CZYTASZ SĄ JAK TRUCIZNA.
JAK TRUCIZNA, KTÓRĄ JESTEM DLA ŚWIATA.
WIĘC ZGŁĘBIAJĄC JE ROBISZ TO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO.
JEST TYLE MIEJSC W KTÓRYCH MOŻESZ ODSZUKAĆ COŚ DLA SIEBIE...




Twitter