RSS
piątek, 29 czerwca 2012
harpia
ostre szpony, piękna twarz, mam jej piętno na skórze, pamiętam jej słodycz i szaleństwo
14:01, adam3214
Link Komentarze (1) »
tron
szkli się tysiącami refleksów, srebro, tęcza i złoto... pochylona głowa zwieńczona koroną kiwa się miarowo, sen podczas panowania... królowa zimy nadal śpi, nikt nie wie kiedy otworzy oczy, nikt nie chce słuchać jej słów zgrzytających lodem
07:44, adam3214
Link Komentarze (1) »
jad
ukąszenie węża, dwie maleńkie ranki, a w żyłach tyle złego...
07:40, adam3214
Link Komentarze (1) »
nie
nie dla bólu, nie dla strachu, nie dla krzywd, nie dla poświęcenia zbyt wiele, powyżej własnych możliwości, nie dla walki kosztem zdrowia, nie dla niewolnictwa, nie dla śmierci, nie dla rozkładu, nie dla upadku moralności, nie dla głupoty, nie dla zniszczenia, nie dla kłamstw... nie... nie czuję zimna...
07:38, adam3214
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 czerwca 2012
człowiek staje
się symbolem, kiedy nie pokazuje własnego oblicza ale prawdy w które wierzy
07:54, adam3214
Link Komentarze (1) »
zaprzeczenie
słowo nie, potwarzane w nieskończoność
07:52, adam3214
Link Dodaj komentarz »
sieć
oka zbyt małe by przez nie się przecisnąć, niczym stalowa siatka oplata ciało, aż chciałoby się krzyczeć... w szeroko otwartych oczach zastygł strach. groteska wzięła górę nad prawdą
07:50, adam3214
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 czerwca 2012
wrota

wielkie i spiżowe

zamknięte olbrzymimi stalowymi zasuwami

w ich cieniu skryłby się chyba nawet smok...

stoisz z drugiej strony

i uderzasz o nie pięściami

hałas niesie się głośnym echem w czarnych korytarzach...

 

...głośno

i mocno...

 

drzwi nie da się wyważyć tak poprostu

trzeba mieć klucz

tak jest łatwiej...

 

14:21, adam3214
Link Komentarze (1) »
czarne oczy

siedzi naprzeciwko mnie

mały, kudłaty, ze śmiesznymi uszami

ma teraz zamknięty pyszczek

ale wiem, że ma ostre maleńkie zęby

jak sztylety

patrzy na mnie

i przekrzywia głowę na bok

jakby chciał się ze mna przekomarzać

kiedy wstaję wodzi za mną wzrokiem

kiedy usiadam lub leżę

patrzy na mnie z krawędzi stołu

potrafi tak siedziec całymi dniami

i obserwować

jest w tym dobry

i muszę przyznać, że wytrwały

czasem chciałbym mieć jego cierpliwość...

nie udało mi się jeszcze ani razu zauważyć, żeby mrugnął oczami

wciąż ma je otwarte

czasem je mruży

ale tylko na chwilę

nigdy go nie nazwałem

nigdy go nie pogłaskałem

zresztą wiem jakby się to skończyło...

jego na pozór miękkie futro to miliony maleńkich igiełek

raz się nimi nastroszył i zwiększył swój rozmiar dwukrotnie

i wtedy otworzył paszczę...

język też ma cały czarny

i nienaturalnie długi

i zwinięty jak wstążka...

to chyba tyle

to wszystko co mogę o nim powiedzieć...

 

14:13, adam3214
Link Komentarze (1) »
ślepiec

w drżących dłoniach trzymam Twoją fotografię,

dotykam ją palcami

szukam Twoich rysów twarzy

chcę pogłaskać Twoje włosy

otacza mnie ciemność

twarda, gęsta niczym smoła

ból w głowie wzrasta

ściskam to zdjęcie i błagalnym szeptem szukam Cię na nim

głaskam szklistą powierzchnię

znam już każdy jej róg i krawędź

znam ale wciąż Cię zobaczyć nie mogę

14:01, adam3214
Link Komentarze (1) »
maj

śpiewał pieśni pełne ptasich treli,

łąka skąpana w promieniach słonecznych zdawała się nie mieć końca ani początku.

koc leżał na trawie a my na kocu,

obok siebie.

trzymaliśmy się za ręce i nadawaliśmy nazwy kształtom chmur.

Twój śmiech perlił się w powietrzu...

nagle na niebie ujrzałem cień.

pojawił się znikąd i zaczął rosnąć.

łańcuch pereł twojego śmiechu został przecięty przez nóż strachu

wstałem i chciałem zasłonić Cię wsłanym ciałem

poczułem uderzenie

i nastała ciemność...

nie wiem ile tak leżałem,

obudziłem się w kałuży

plując i parskając własną krwią.

zniknęłaś...

a razem z Tobą twoje rzeczy...

09:55, adam3214
Link Komentarze (1) »
nie zechesz

mnie sama

pozostawisz jak śmieć na drodze.

jak kartonik po soku

pójdziesz nie patrząc za siebie...

08:54, adam3214
Link Komentarze (1) »
sen
dziś w nocy siedziałem na krawędzi Twoje łóżka i patrzyłem jak śpisz wyobraźnia płata mi figle a może to przeyszłość zlewa się z przeszłością
08:47, adam3214
Link Komentarze (1) »
słodkie słowa
będę Ci szeptał do ucha, obiecywał, mamił i uwodził...
08:08, adam3214
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 czerwca 2012
tarcza

już pękła od niewidzialnych ciosów

miecz potoczył się po trawie i znikł w strumieniu

całe pole walki mokre i czerwone

upadam na jedno kolano

ale nie czekam

podrywam się na nowo

po raz kolejny

po raz tysięczny...

13:45, adam3214
Link Komentarze (1) »
płatki róż

oplatają mnie swą wonią

tak piękną

prawie nieuchwytną

stoję w samym środku krzewu

i nie czuję kolców,

które szarpią moje ciało...

13:42, adam3214
Link Komentarze (1) »
miecz

i brak głowy

w parze

te dwie rzeczy

nie gwarantują zwycięstwa...

nie wiem tego

13:40, adam3214
Link Komentarze (1) »
mów

do mnie jeszcze

 

dziwnie

 

kołyszą

 

jak deszcz...

 

inni nas nie słyszą

 

to nie takie pewne

13:21, adam3214
Link Komentarze (1) »
"jak mały miś"

mówiłaś, że zaczarowałem Cię

szkoda, że nie swoimi słowami

szkoda, że nie swoją piosenką.

 

a teraz chowasz się przedemną

w obawie, że czar pryśnie

a jeszcze go nawet nie było

jeszcze nawet nic się nie wydarzyło

wspomnienia niosą ze sobą ból...

od zawsze tak było,

nieskończoność nie zatacza kręgów

poprostu jest.

13:20, adam3214
Link Komentarze (1) »
wieża

tysiące srebrzystych splotów pnie się do góry,

ostrymi zębami wgryzają się w nieboskłon,

giną w chmurach białych i błękitnych obłokach

refleksy słoneczne odbite od powierzchni

tną świat jak noże rzucone z oddali

zimno mi kiedy spoglądam w górę

Ikara skrzydeł nie pragnę już więcej

a wiem, że widok najprzedniejszy

z samego wierzchołka

chociaż tak wiele ginie w mięciutkich obłokach

lecz kiedy spoglądam z dołu

to pragnienie wspięcia się na szczyt wzrasta

13:00, adam3214
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 czerwca 2012
szept
wije się niczym strumień pośrod drzew delikatny, subtelny, prawie niezauważony słyszysz go? czy to tylko drzewa szumią
10:50, adam3214
Link Komentarze (1) »
wydawało mi się
że mam Ci tak wiele do powiedzenia a zostały mi tylko dwa słowa
10:47, adam3214
Link Komentarze (1) »
wrzątek
w żyłach, już nie jest obietnicą oczyszczenia. on zwiastuje sobą zagładę
10:46, adam3214
Link Komentarze (1) »
kaptur
kata ma tylko dwa otwory szkarłaci się czerwienią soczystą niczym jabłko, które trzyma w dłoni... lecz druga ręka trzyma topór dla tych którzy chcą spróbować słodyczy jakie rodzi jabloń
10:43, adam3214
Link Komentarze (1) »
wspomnień
warkocze zaplecione w twarde, mocne postronki trzymają mnie na krótko przywiązanego do ziemi nieważne jak mocno bił bym skrzydłami to tylko wzbijam tłumany kurzu miast z marzeniami odlecieć...
10:40, adam3214
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
Loading

UWAGA!
WSZYSTKIE SŁOWA, KTÓRE TUTAJ CZYTASZ SĄ JAK TRUCIZNA.
JAK TRUCIZNA, KTÓRĄ JESTEM DLA ŚWIATA.
WIĘC ZGŁĘBIAJĄC JE ROBISZ TO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO.
JEST TYLE MIEJSC W KTÓRYCH MOŻESZ ODSZUKAĆ COŚ DLA SIEBIE...




Twitter